"Wiecie, że wszystko o czym pisałam i piszę podparte jest autentycznymi działaniami i materiałami, które mam w rękach. Dzisiaj materiał wyborczy Leszka Trębskiego, gazeta, która trafiła do niemal każdej skrzynki w mieście. Co tam mamy? Sam „miód” a szczytem arogancji jest ostatnia strona i pseudoartykuł pt. „Nabijani w PKP”. 

nabijani w PKP

 

I poniżej tekst, bo nie wszyscy mają dostęp do grupy na FB ŁÓDŹ-WARSZAWA CIĘŻKA PRZEPRAWA – grupa dla korzystających z usług PKP, udostępniam zapis oceny działań, jakie przyczyniły się do zmian w PKP. Sytuację ocenia założyciel tej grupy Jędrzej Lenarcik

[POST KTÓREGO MIAŁO NIE BYĆ] Cholera jasna powiem Wam, że zagotowało się we mnie z rana. Pewnie jakaś część z Was dostała dzisiaj z rana na Dworcu gazetkę wydawaną Leszka Trębskiego pt. „Kurier wyborczy”. Długo się zastanawiałem czy reagować, ale mówcie że to agitacja – biorę to na klatę! – ja po prostu nie pozwolę robić sobie i Wam wody z mózgu.

Otóż w ww. Kurierze na ostatniej stronie znalazł się artykuł „Nabijani w PKP”, szkalujący dwuletnią pracę z naszą grupą Pana Krzysztof Jażdżyk. Czemu? Każdy wie. Urzędujący Prezydent w tym czasie nie zrobił NIC (o przepraszam – w lutym zorganizował spotkanie z posłanką Rutkowską, starzy grupowicze pamiętają co się wtedy działo i jakie były z tego śmiechy). Pan Leszek zadaje w tym tekście m.in. pytanie „Były spotkania, agitacja na peronach, spotkania z osobistościami w blasku fleszy. I co z tego? Czy jest jakiś spektakularny efekt tych rozmów czy działań?” Otóż jest wszystko co wywalczyliśmy wspólnie z Panem Krzysztofem Jażdżykiem – honorowanie biletów, kiedyś zatrzymywał się w Skierniewicach Łodzianin, dziś mamy Podstolinę, mamy więcej autobusów – czy to nie są sukcesy? Czy wczorajsza wiadomość, którą Wam dostarczyłem nie jest sukcesem (
https://www.facebook.com/photo.php?fbid=739100702810243&set=gm.606285716160367&type=1
)? Ja bym to jeszcze zlał, ale Pan Leszek śmie sobie w dalszej części tego tekstu przypisać nasze zasługi sobie. Szlag mnie trafił! Jak można Wam wciskać ciemnotę że to on załatwił m.in. honorowanie biletów?!

Kochani, nie chciałem agitować i nie chcę. Po tym jak ostatnio nawet skrytykowano mój post z prośbą o spełnienie obywatelskiego obowiązku przy pierwszej turze, postanowiłem, że przed drugą tego nie będę robił. Ten artykuł jednak to jawne robienie ze mnie i z Was baranów. Imbecyli w myśl zasady „ciemny lud wszystko kupi!” Kochani idźcie w niedzielę na wybory i podziękujcie temu, który coś dla nas zrobił. Dajcie mi materiał z którym będę mógł dalej pracować.

Wczoraj byłem na spotkaniu Pana Krzysztofa Jażdżyka z mieszkańcami i po nim zamieniliśmy dwa zdania analizując to co działo się w miastach na tej linii. W Koluszkach wygrał człowiek, którego zna osobiście Anna Płocka, w Żyrardowie jest druga tura dwóch osób które jakoś tam zahaczył Krzysztof Szmigielski. Rozmawialiśmy z Panem Krzysztofem na temat możliwości stworzenia czegoś na wzór „koalicji prezydentów”, by dalej działać razem. Do tego jednak potrzeba w Skierniewicach osoby, która ma doświadczenie i jest skuteczna. Taki „front miast kolejowych” to byłoby coś!

Idźcie na wybory – zróbcie to dla siebie.

Dziękuję, funkcja terapeutyczna grupy została spełniona – trochę się uspokoiłem gdy wyrzuciłem calą złość tutaj. Możecie mnie krytykować w komentarzach, może zbyt emocjonalnie do tego podchodzę, ale nie rozumiem, jak można tak kłamać.

Ja tez wierzę w Mieszkańców Skierniewic"